Wpływ cykli ekonomicznych na podejmowanie działań inwestycyjnych

W ostatnich latach każdy z nas doświadczył zmiennej natury światowej gospodarki, która z okresu nienotowanych wcześniej szczytów rozkwitu stoczyła się błyskawicznie w rejony mrocznych obszarów kryzysu. O ile cykliczność nastrojów ekonomicznych nie jest dla nas zaskoczeniem o tyle fakt możliwości czerpania korzyści bez względu na aktualny stan gospodarki nie jest powszechnie znany.

W powszechnym mniemaniu kryzys stanowi czas zawieszenia wszelkiej aktywności inwestycyjnej, a ewentualne aktywności w zakresie związanym z pomnażaniem własnego stanu posiadania sprowadzone zostają do poszukiwania najwyżej oprocentowanych lokat bankowych na rynku. Jest to podejście uwzględniające wyłącznie krótkookresowy efekt naszych działań inwestycyjnych, pomijający zupełnie kwestie związane z nadchodzącą, po zakończeniu okresu spowolnienia, kolejną falą wzrostów na światowych rynkach.

Nieumiejętność szerszego spojrzenia na kwestie globalnej ekonomii prowadzi do dwóch niekorzystnych tendencji obserwowanych w środowisku mniej doświadczonych inwestorów – do wychodzenia z inwestycji z dużą stratą i do wstrzymywania jakiejkolwiek aktywności rynkowej w okresach spadków na światowych giełdach.

 

Czy kryzys rzeczywiście nam szkodzi?

W krótkiej perspektywie zawsze. Jest to teza z którą nie można się spierać w momentach, w których wartości większości aktywów czy papierów wartościowych spada z dnia na dzień. Można zatem pokusić się o stwierdzenie, że sytuacje dekoniunktury nie są korzystne dla osób zaangażowanych już kapitałowo w określone przedsięwzięcia.

Należy jednak zwrócić uwagę na fakt, iż niekorzystne warunki gospodarcze przeplatane są okresami wzmożonego wzrostu gospodarczego i tym samym wartości posiadanych inwestycji. Z tego właśnie powodu należy starać się wykorzystywać czas kryzysu realizując strategie przewidziane dla tego typu okresów.

 

Jak oprzeć się skutkom kryzysu na rynkach?

Przede wszystkim należy pamiętać, że kryzys to najgorszy z możliwych okres na zamykanie swoich pozycji inwestycyjnych. Spadek cen doprowadza do sytuacji, w której możliwość upłynnienia posiadanych aktywów przeważnie wiąże się z realizacją dużej straty. Pamiętajmy, że dopóki jesteśmy w posiadaniu przedmiotu, którego wycena rynkowa znacząco spadła, nasza strata jest wyłącznie pojęciem księgowym – w momencie zawarcia transakcji sprzedaży nasza strata nabiera realnych kształtów mierzonych w gotówce, którą moglibyśmy uzyskać z transakcji w warunkach prawidłowo funkcjonującej gospodarki. Jeżeli więc nie zostaliśmy postawieni pod ścianą i nasze zapotrzebowanie na bieżącą płynność nie zmusza nas do szukania gotówki za wszelką cenę, nie pozbywajmy się posiadanych aktywów.

Bez względu na stan bieżącego zaangażowania w inwestycje, okres spowolnienia gospodarczego to zawsze dobry moment do zakupów. O ile dysponujemy zapasem wolnych środków możliwych do zainwestowania na dłuższy okres (czas wyjścia z kryzysu nie jest procesem przewidywalnym i nagłym) i nie przewidujemy zwiększonego zapotrzebowania na środki pieniężne w zakładanym okresie, to powinniśmy rozważyć możliwość intensywnego zaangażowania kapitałowego w pojawiające się na rynku okazje.

Weźmy przykład funduszy inwestycyjnych znajdujących się w ofercie programów oszczędnościowych Vienna Life. Wartość wyceny poszczególnych jednostek spadła w wyniku niekorzystnych tendencji mających miejsce w gospodarce. Z jednej strony podyktowane jest to obniżeniem wartości przedsiębiorstw czy innych składników portfela inwestycyjnego funduszu, lecz w większości przypadków spadki wycen sięgają dużo głębiej niż wynikałoby to z analizy fundamentów ekonomicznych posiadanych przez fundusze aktywów. Jest to efekt powszechnej awersji do ryzyka, która prowadzi do umarzania jednostek uczestnictwa w funduszach przez pełnych obawy inwestorów lub zamykania pozycji przez inwestycyjnych w poszukiwaniu gotówki – w obu przypadkach fundusz zmuszony jest do sprzedaży posiadanych papierów za wszelką cenę co prowadzi do dalszego pogłębiania się spadków.

Z analizy przedstawionego powyżej przykładu wynika, że w okresie spowolnienia pojawia się wiele możliwości do nabywania jednostek uczestnictwa po znacznie obniżonych cenach w stosunku do ich realnej wartości. Z tego właśnie powodu zaprzestawanie aktywności inwestycyjnej w okresach masowego wycofywania środków z funduszy inwestycyjnych jest działaniem jednoznacznie niekorzystnym dla inwestora.

 

A co z okresem prosperity?

Po analizie sytuacji panującej w czasach recesji można by wysnuć wniosek, że inwestowanie w jednostki funduszy inwestycyjnych w czasach silnego wzrostu światowej gospodarki jest działaniem obarczonym dużym ryzykiem. Nie dosyć, że budujemy swój portfel w oparciu o aktywa, które są w tym momencie relatywnie drogie, to w perspektywie kilku kolejnych lat możemy spodziewać się kolejnych zawirowań na rynkach.

Pozornie powyższe obawy mają rację bytu ale zawsze należy brać pod uwagę brak przewidywalności rynków finansowych. Znów, podobnie jak w przypadku recesji, może okazać się, że okres intensywnego rozwoju będzie trwał zdecydowanie dłużej niż wynikałoby to z uzasadnienia danymi historycznymi, a wzrost rynku akcji osiągnie poziomy przewyższające znacznie początkowe oczekiwania.

W sytuacji braku pewności jak zwykle najlepszą strategią okazuje się być długoterminowa konsekwencja, nieuleganie presji „tłumu” oraz brak wyraźnej reakcji na chwilowe trendy okazuje się przynosić najlepsze efekty w długim okresie czasu.

Stąd właśnie oferta parasolowych programów oszczędnościowych Vienna Life oparta jest na konsekwencji i długim horyzoncie czasowym inwestycji. Jeżeli dołożyć do tej mieszanki szeroką ofertę funduszy inwestycyjnych dostępnych w ramach każdego z produktów, korzystne rozwiązania podatkowe i możliwość skorzystania z profesjonalnego doradztwa analityków Vienna Life, to wybór sposobu oszczędzania dla konsekwentnych inwestorów, niezależnie od sytuacji rynkowej, wydaje się być prosty.

 

Serwis korzysta z plików cookie (tzw. ciasteczka). Więcej informacji jakich cookies używamy, w jakim celu oraz jak nimi zarządzać, znajdziesz klikając w link Polityka cookies.